IMG_20150120_095011

Odcienie białego i co z tego powstało

Biały ma wiele odcieni. To jest pewne. Sprawia mi to czasem spory kłopot, bo w sklepach internetowych z włóczkami, biel ma dwie nazwy. Ecru i biały, i kropka. Zazwyczaj kupuję ten ecru, lubię ciepłe kolory. Krem nawet w połączeniu z czernią jest ok.

Biała próbka zrobiona ściegiem plaster miodu. Czasami nazywam ten ścieg żartobliwie "kluski śląskie"

Biała próbka zrobiona ściegiem plaster miodu. Czasami nazywam ten ścieg żartobliwie „kluski śląskie”

Na zdjęciu odcienia białego, wylądowała stu procentowa wełna Merino, z której zrobiłam potem czapkę „Op-knit” i kocyk „Hello Little One. Czapkę noszę osobiście, jest biało czarna, w trójkąty. Już ją kiedyś pokazywałam na Instagramie, ale należy jej się odrębny wpis.

Pompony do "Op-knit" czapki, czapka w odrębnym wpisie

Pompony do „Op-knit” czapki, czapka w odrębnym wpisie

 

Tak, a kolejna rzecz, która powstała z włóczki z pierwszego zdjęcia, to kocyk „Hello Little One”, o którym już pisałam. To jedna z moich ukochanych rzeczy. Kocyk jest miękki, tak bardzo, jak jego odcień. Dobrze trafiłam z tą włóczką.

Kocyk Hello Litle One jest zrobiony ze 100% wełny merynosów

Kocyk Hello Litle One jest zrobiony ze 100% wełny merynosów

Zostały mi jeszcze dwa motki. Kiedy zostaje mi niewiele włóczki, to chodzę wokół niej długo, zmieniam koncepcje. Ostatni motek musi być wykorzystany bez błędu. Chociaż, zawsze można spruć, gdyby coś nie poszło. Nie zniechęca mnie to. Z ostatnich dwóch motków mam zamiar zrobić czapkę – „Waniliowy warkocz na tysiącu pereł”, do kompletu, do kocyka. Myślę, że to bardzo udany model. Ewa wygląda ślicznie w czerwonej.